Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jesień. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jesień. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 23 listopada 2014

Kurche ciasto z układanymi jabłkami.

Nie wiem jak u was, ale u mnie powoli rozpoczynają się świąteczne przygotowania. A jak wiadomo Święta = duuużo pieczenia! Dlatego też postanowiłam oficjalnie zamknąć sezon jesiennych wypieków. Pogoda ostatnio nie dopisuje... Leje, a nawet powiedziałabym, że śnieg pada. To znak, że piękna jesień się skończyła. Na szczęście dzisiejszy przepis udało mi się przygotować jeszcze za 'słonecznych czasów':)  



Składniki:
  • 300 g mąki krupczatki 
  • 200 g masła 
  • 1/2 szklanki cukru pudru 
  • 4 żółtka 
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • 6 dużych jabłek
  • 4 łyżeczki cynamonu
  • 4 łyżeczki cukru
  • Sok z jednej cytryny
  • Orzechy włoskie
 
Mąkę i cukier puder przesiewamy do miski, dodajemy proszek do pieczenia, pokrojone w kostkę masło, a następnie żółtka. Składniki wyrabiamy do momentu całkowitego połączenia. Jeśli składniki nie chcą się łączyć, możemy dodać odrobinę wody. Gotowe ciasto owijamy folią spożywczą i odstawiamy na mniej więcej 30 minut do lodówki, żeby trochę odpoczęło. Schłodzonym ciastem wyklejamy blaszkę, dziurkujemy, przykrywamy papierem do pieczenia i obciążamy ryżem, żeby podczas pieczenia się nie 'wybrzuszyło'. Wstawiamy do nagrzanego na 200°C piekarnika na około 10-15 minut.   

Jabłka myjemy, obieramy - połowę kroimy w kostkę, zasypujemy cukrem i cynamonem i gotujemy do momentu, gdy zaczną się rozpadać. Następnie blendujemy na gładką masę. Drugą połowę jabłek kroimy w charakterystyczne piórka, po czym zalewamy sokiem z cytryny i odstawiamy na chwile. Upieczony blat ciasta smarujemy naszą masą jabłkową. 
 
Na wierzchu ładnie układamy piórka z jabłek. Całość posypujemy posiekanymi orzechami i posypujemy cynamonem co smaku. 


Ciasto podpiekamy w piekarniku (190°C) jeszcze przez około 10-15 min.

Wasze pomysły na osłodę jesiennych wieczorówSmaczna JesieńSmaczanego!

niedziela, 9 listopada 2014

"Układana" drożdżówka z dżemem dyniowo pomarańczowym.

Dynia! Już po Halloween, więc można ją spokojnie pokroić i przyrządzić z niej coś pysznego. Internet jest pełen interesujących przepisów na różnego rodzaju ciasta, ciasteczka i inne cuda z dyni. Ja prezentuję wam mój. Prosty - drożdżówka z dżemem dyniowym. Aby ją przyrządzić potrzebny nam oczywiście dżem! A, że całego słoika nie wykorzystamy - polecam również na śniadanie:)    
Składniki:
  • 560 g mąki pszennej 
  • 100 g cukru
  • 300 ml letniego mleka
  • 2 jajka w temp. pokojowej
  • 60 g masła
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 10 g suchych drożdży
  • ok. 1 łyżki oleju
Dżem:
  • 1 kg dyni
  • 3 pomarańcze
  • sok z 1 cytryny
  • 1,5 szklanki wody
  • 0,5 kg cukru trzcinowego

Dynię umyć, pozbawić pestek i pokroić w kostkę. Dodać szklankę wody, cukier i gotować przez ok. 30 minut. Pomarańcze obrać, pokroić na cząstki i dodać do gotującej się dyni. Całość zmiksować blenderem i ponownie gotować jeszcze ok. 30 min. 

Do letniego mleka dodajemy miękkie masło, roztrzepane jajka i cukier – miksujemy na najmniejszych obrotach. Mąkę przesiewamy, mieszamy z drożdżami, dodajemy sól. Połowę dosypujemy stopniowo do miksujących się składników. 

Po tym czasie wyłączamy mikser i ciasto wyrabiamy już ręką, dodając resztę mąki. Wyrabiamy tak długo, aż zrobi się miękkie i elastyczne. Ciasto formujemy w kulkę, a następnie smarujemy ją olejem – w ten sposób nie przyklei nam się do miski. 



Odstawiamy do wyrośnięcia w ciepłym miejscu na ok. 1,5 h. Po tym czasie ciasto kroimy na małe części. Każdą z nich rozpłaszczamy i smarujemy dżemem. 

Posmarowane kawałki umieszczamy w formie do pieczenia i układamy ciasno jeden koło drugiego. W tej fazie ciasto nie prezentuje się jeszcze najlepiej. Formę odstawiamy na ok. 30 minut do ponownego wyrośnięcia. 


Po tym czasie wkładamy do piekarnika nagrzanego na 200 C i pieczemy przez ok.25 minut. Na zdjęciu nie wygląda tak dobrze jak w rzeczywistości! 

Smacznego! :))
 Smaczna Jesień

sobota, 18 października 2014

Babeczki z nadzieniem jabłkowym.

Tak, macie racje:D U mnie znowu jabłka. Było już ciasto z jabłkami bez jajek (najpopularniejszy wpis na blogu!), ciasto jabłkowe z pianką, a także rolada bezowa z jabłkiem. Tym razem przyszła pora na proste babeczki. Wyglądają uroczo, smakują równie dobrze, trudno się więc dziwić, że znikają błyskawicznie.  


Obiecuję w tym miejscu, że następny wpis będzie już nieco inny. Coś mi się jednak wydaje, że to nie ostatni jabłkowy przepis w tym roku :)

Babeczki:
  • 300 g mąki krupczatki 
  • 200 g masła 
  • 1/2 szklanki cukru pudru 
  • 4 żółtka 
  • łyżeczka proszku do pieczenia
Nadzienie:
  • ok. 1kg jabłek
  • 5 łyżek cukru 
  • 1 łyżka cynamonu
  • 2 łyżki cukru żelującego
Beza:
  •  4 białka
  • 250 g cukru pudru
  • szczypta soli

Mąkę, proszek do pieczenia i cukier puder przesiewamy, dodajemy pokrojone w kostkę masło, a następnie żółtka. Składniki wyrabiamy do momentu całkowitego połączenia. Z ciasta formujemy w kulkę i odstawiamy na 30-60 minut do lodówki, aby się „zrelaksowało”. Schłodzonym ciastem starannie wylepiamy foremki do babeczek, ustawiamy je na blaszce i wstawiamy do wcześniej nagrzanego piekarnika na 200°C. Pieczemy około 10 minut. Po upieczeniu babeczki odstawiamy do wystygnięcia.


Jabłka obieramy, kroimy w kostkę, zasypujemy cukrem i cynamonem. Gotować na małym ogniu do momentu, gdy zaczną się rozpadać. Do jeszcze ciepłych jabłek dodać cukier żelujący, po czym zblendować na gładką masę. 


Przepis na beziki ze strony Moje Wypieki


Babeczki napełniamy masą jabłkową, na wierzchu układamy małego bezika - i gotowe! :)


Jeśli spodobał Ci się ten przepis zapraszam do polubienia mojego profilu Facebook
Smaczna JesieńSmacznego!

sobota, 11 października 2014

Rolada bezowa z jabłkiem.

Jak widać nadal pozostajemy w temacie jabłek. Po pozostałe przepisy zapraszam tu -> Jabłka 
Jakiś czas temu moja babcia zażyczyła sobie roladę bezową z jabłkiem. Przyznam, że na początku nie byłam przekonana do tego połączenia smakowego, ale skoro tak sobie zażyczyła, to tak zrobiłam. Jej smakowało, a to przecież najważniejsze:) Moim zdaniem taka rolada smakuje dość ciekawie, jednak zdecydowanie nie jest to MÓJ SMAK. Opinie innych 'degustatorów' również były podzielone. A Wy? Jak myślicie? Rolada z jabłkami na 'TAK', czy na 'NIE'? Oceńcie sami:)

Nadzienie:
  • ok. 1kg jabłek
  • 5 łyżek cukru 
  • 1 łyżka cynamonu
  • 1 galaretka cytrynowa
Beza:
  • 5 białek 
  • 250 g cukru
  • 1 łyżka octu winnego
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej 
  • płatki migdałów do dekoracji
Białka ubijamy na sztywno. Następnie stopniowo dodajemy po łyżce cukru, cały czas ubijając. Pod koniec dodajemy łyżkę mąki i octu i jeszcze chwile ubijamy. Błyszcząca, bardzo sztywna i pięknie wyglądająca - znaczy ubita idealnie:) 


Blaszkę z piekarnika wykładamy papierem do pieczenia i rozprowadzamy na niej masę bezową. Obsypujemy obficie płatkami migdałów. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 160C i pieczemy przez 13 min. Po tym czasie zmniejszamy temperaturę do 140C i pieczemy przez kolejne 13 min. Zostawiamy bezę do wystygnięcia. 
 

Jabłka obieramy, kroimy na ćwiartki, zasypujemy cukrem i cynamonem. Gotujemy na małym ogniu do momentu, gdy zaczną się rozpadną. Do jeszcze ciepłem masy wsypujemy galaretkę i dokładnie mieszamy, żeby połączyła się z masą jabłkową. Odstawiamy do wystygnięcia. 

Bezę odwracamy ostrożnie na drugą stronę - migdałami do wierzchu. Smarujemy masą jabłkową, a następnie ściśle zawijamy. 
Naszą roladę wkładamy do lodówki na minimum 3h. Najlepiej zrobi jej cała noc w zimnie:) 

 Jeśli spodobał Ci się ten przepis zapraszam do polubienia mojego profilu Facebook
Jabłko z cynamonem 2014Jabłko z cynamonem 2014Smaczna JesieńSmacznego:)

sobota, 13 września 2014

Ciasto jabłkowe z pianką.

Każdy z was zapewne słyszał o akcji "Jedz Jabłka...", jeśli jednak nie, to kliknijcie sobie w link. Tak więc, skoro temat polskich jabłek jest ostatnio na czasie nie pozostaje mi nic innego jak przedstawić wam kilka ciekawych propozycji na zastosowanie tych właśnie owoców. Oto pierwszy z nich. Stara, dobra, tradycyjna szarlotka to to nie jest, ale jest równie dobra - gwarantuje! A wygląda moim zdaniem znacznie lepiej niż ta tradycyjna.. :)

Składniki:

Ciasto:
  • 300 g mąki krupczatki 
  • 200 g masła 
  • 1/2 szklanki cukru pudru 
  • 4 żółtka 
  • łyżeczka proszku do pieczenia
Nadzienie:
  • ok. 1kg jabłek
  • 5 łyżek cukru 
  • 1 łyżka cynamonu
Pianka:
  • 4 białka 
  • 110 g cukru 
  • szczypta soli


Mąkę z proszkiem do pieczenia przesiewamy do miski, dodajemy cukier puder i pokrojone w kostkę miękkie masło. Następnie żółtka. Składniki wyrabiamy do momentu całkowitego połączenia. Z ciasta formujemy w kulkę i odstawiamy na 30-60 minut do lodówki, aby się „zrelaksowało”. Schłodzonym ciastem wylepiamy tortownicę, nie tylko spód, brzegi również do wysokości ok. 2 cm. (dziurkujemy widelcem). Wstawiamy do nagrzanego na 200°C piekarnika na około 10-15 minut. 

Jabłka umyć, pokroić na ćwiartki, zasypać cukrem i dodać cynamon. Gotować na małym ogniu do momentu, gdy zaczną się rozpadać. Uważać, żeby nie przypalić. Gdy już uzyskamy satysfakcjonującą nas konsystencję, masę należy zostawić do wystygnięcia.

Pora na piankę. Białka ubijamy na sztywno, dodajemy szczyptę soli, a następnie do miksującej się piany dodajemy po łyżce cukru. Ubijamy do momentu, aż masa zrobi się szklista. 


Kruche ciasto wypełniamy jabłkową masą. Na nią wykładamy naszą piankę, rozprowadzamy po całości i przy pomocy spodu łyżki robimy 'języczki'. 


Ciasto podpiekamy w piekarniku (190°C) do momentu, aż języczki zaczną się rumienić. Wyłączamy piekarnik i zostawiamy w nim ciasto jeszcze na chwilę. 


 po przekrojeniu prezentuje się tak..


...a po nocy spędzonej w lodówce na piance wytrąca się cukrowa 'rosa'. 


Wygląda dobrze, prawda? A smakuje jeszcze lepiej.


Jeśli spodobał Ci się ten przepis zapraszam do polubienia mojego profilu Facebook
Ciacho na widelcu Jabłka wolnościSmacznego! :) 

czwartek, 5 grudnia 2013

Ciasto bardzo orzechowe.

Zima coraz bardziej dobija się do naszych drzwi. Wieje chłodem, mrozem... Święta już niedaleko! A jak wiadomo Święta Bożego Narodzenia to najlepszy czas dla wszystkich wielbicieli wypieków. Przyznam, że zapach piernika czuję już na samą myśl o tym pięknym 'pieczeniowym' okresie! Ah! Jednak zanim rzucimy się w wir świątecznych cudnych wypieków pozostańmy jeszcze chwilę w jesiennych klimatach.


Ciasto bardzo orzechowe - jak sama nazwa wskazuje jego podstawowym składnikiem są orzechy. Możemy zrobić je w dwóch wersjach: z orzechami włoskimi lub laskowymi. Ja zdecydowałam się na włoskie. Chociaż może zdecydowałam to za duże słowo.. mój ogród i to co się w nim znajduje zdecydowało za mnie [4 wielkie drzewa orzechowe jak co roku hojnie obrodziły i coś trzeba było z tym orzechem zrobić :)]. Od razu zaznaczam, że ciasto po wyjęciu z piekarnika może się okazać jak to nazywam 'ciastem typu zakalec', jeszcze wilgotnym w środku, ale nie znaczy to, że jest niejadalne. :)

Czego potrzebujesz?
  • 250 g masła 
  • 150 g mąki pszennej 
  • 220 g miodu lipowego
  • 150 g mielonych orzechów (w moim przypadku włoskich)
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia 
  • 4 jajka 

Polewa:
  • 200 ml śmietanki 30%
  • 150 g czekolady mlecznej
  • łyżka masła 
  • drobno posiekane orzechy włoskie (im więcej tym lepiej!)
Miękkie masło miksujemy za pomocą miksera. Do dobrze napowietrzonego masła dodajemy miód, a następnie po jednym jajku. 


Mąkę, proszek do pieczenia, a także mielone orzechy mieszamy ze sobą w oddzielnej misce. W ten sposób połączone suche składniki możemy po łyżce dodawać do miksującej się masy. Miksujemy jeszcze jakiś czas na najwyższych obrotach.


Masę wlewamy do natłuszczonej tortownicy (w moim przypadku 30 cm). Pieczemy przez ok. 50 minut w 160ºC .

Polewa: 
Śmietankę podgrzewamy na małym ogniu. Uwaga, żeby nie przypalić! Czekoladę łamiemy na kawałki i rozpuszczamy w kąpieli wodnej, dodając łyżkę masła. Do rozpuszczonej czekolady dolewamy śmietankę i mieszamy do całkowitego połączenia się składników. Odstawiamy na chwilę do wystygnięcia.

Zdjęcia polewy niestety nie posiadam. Znikała tak szybko, że trudno było uchwycić moment wylewania jej na ciasto:)

Ciasto polewamy przestudzoną polewą, posypujemy orzeszkami iiii możemy już jeść!:)


Tak prezentowało się w całości...


 ... a tak już w kawałeczkach na talerzyku :)



Dodam, że zniknęło w mgnieniu oka, budzą przy tym zachwyt wszystkich którzy mieli okazję go spróbować:))

Jesień oficjalnie pożegnana :) następny przepis będzie już zimowy, świąteczny :))

Smacznego!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...